Euro 2012: wylosowano grupy eliminacyjne

•08/02/2010 • Dodaj komentarz

W warszawskim Pałacu Kultury i Nauki wylosowano eliminacyjne grupy turnieju Euro 2012, który za ponad dwa lata odbędzie się na boiskach w Polsce i na Ukrainie. Ze względu na znaczne zróżnicowanie sił w poszczególnych koszykach, trudno mówić o “grupie śmierci”. Mistrzowie Europy, Hiszpanie, trafili do grupy I, gdzie ich najgroźniejszymi rywalami będą Czesi.

Świadkami ceremonii była większość trenerów europejskich reprezentacji piłkarskich, ale zabrakło m.in. Marcello Lippiego, i Raymonda Domenecha. Nie zabrakło natomiast Zbigniewa Bońka, Andrzeja Szarmacha, Andrija Szewczenki i Ołeha Błochina, którzy wcielili się w rolę “sierotek”.

51 drużyn podzielono na sześć koszyków. W pierwszym znalazło się dziewięć najsilniejszych (najwyżej notowanych reprezentacji w rankingu UEFA), w ostatnim sześć najsłabszych. Nierówny podział w koszykach spowodował, że sześć grup liczy po sześć zespołów, a trzy kolejne po pięć. Losowane nie były oczywiście Polska i Ukraina, które z racji tego, że zostały wybrane gospodarzami, nie muszą przebijać się przez kwalifikacje.

Do turnieju finałowego bezpośrednio zakwalifikują się zwycięzcy grup oraz najlepsza ekipa z drugiego miejsca. Pozostali wicemistrzowie grup utworzą cztery pary barażowe, z których wygrani także zaprezentują się na polskich i ukraińskich stadionach. Stawkę szesnastu finalistów uzupełnią gospodarze imprezy.

Grupy eliminacyjne turnieju Euro 2012:

Grupa A – Niemcy, Turcja, Austria, Belgia, Kazachstan, Azerbejdżan.
Grupa B – Rosja, Słowacja, Irlandia, Macedonia, Armenia, Andora.
Grupa C – Włochy, Serbia, Irlandia Północna, Słowenia, Estonia, Wyspy Owcze.
Grupa D – Francja, Rumunia, Bośnia i Hercegowina, Białoruś, Albania, Luksemburg.
Grupa E – Holandia, Szwecja, Finlandia, Węgry, Mołdawia, San Marino.
Grupa F – Chorwacja, Grecja, Izrael, Łotwa, Gruzja, Malta.
Grupa G – Anglia, Szwajcaria, Bułgaria, Walia, Czarnogóra.
Grupa H – Portugalia, Dania, Norwegia, Cypr, Islandia.
Grupa I – Hiszpania, Czechy, Szkocja, Litwa, Liechtenstein.

Mecze eliminacyjne rozgrywane będą w piątki i soboty oraz we wtorki.

Terminy meczów eliminacyjnych:

  • 3-4 września 2010
  • 7 września 2010
  • 8-9 października 2010
  • 12 października 2010
  • 25-26 marca 2011
  • 29 marca 2011
  • 3-4 czerwca 2011
  • 7 czerwca 2011
  • 2-3 września 2011
  • 6 września 2011
  • 7-8 października 2011
  • 11 października 2011

Mecze barażowe:

  • pierwsze spotkania 11-12 listopada 2011
  • rewanże 15 listopada 2011

Losowanie grup turnieju finałowego zaplanowano na grudzień 2011 w Kijowie.

Nie udało się podbić Sparty

•07/02/2010 • 1 komentarz

W sparingu rozegranym na boisku “Rapid” w Katowicach, MKS Sławków przegrał z miejscową Spartą 2-3. Gole dla sławkowskiej drużyny zdobyli Kamil Nowacki i Damian Kościelny. Dla sławkowian był to pierwszy mecz kontrolny okresu przygotowawczego.

W pierwszych minutach meczu obie drużyny rozgrywały piłkę w środku pola. Z upływającym czasem gry przewagę coraz wyraźniej zaczęli zaznaczać goście. W 8. minucie Maciej Pacula zdecydował się na strzał z lewej nogi, jednak piłka poszybowała wysoko nad bramką.

Nasi piłkarze byli bliscy objęcia prowadzenia w 14. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Porębskiego i zgraniu piłki głową przez “Krzaka” Baran minimalnie się pomylił. Jednak co się odwlecze to nie uciecze. W 21. minucie spotkania “Adaś” wyprowadził piłkę z połowy boiska a następnie podał do niepilnowanego Nowackiego. Popularny “Pimpek” ze stoickim spokojem pokonał bramkarza Sparty.

Minutę później Baran wykonywał rzut wolny z okolic narożnika pola karnego. Jego strzał padł jednak łupem bramkarza gospodarzy. W 34. minucie bardzo ładną akcję rozegrali Baran, Nowacki i Cieślik, jednak ten ostatni nie znalazł sposobu na strzelenie bramki.

Kilka minut później do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy Sparty.  W 37. minucie jeden z zawodników z Katowic uderzał na bramkę strzeżoną przez Massalskiego ale ten nie dał się zaskoczyć. Strzelał Maciej Jarosz. Chwilę później Ariel musiał już wyjmować piłkę z siatki, kiedy po rozegraniu rzutu rożnego zawodnik Sparty zdecydował się na strzał z “szesnastki”. Ten gol wyraźnie podbudował gospodarzy. Bramkę zdobył Tomasz Michalski.

W 43. minucie było już 2-1. Jeden ze Spartan zaskoczył Massalskiego pięknym strzałem z 20 metrów. Gol Mateusza Grębosza. Szybkiej odpowiedzi na straconego gola starał się udzielić Majchrzak. Jego strzał z dystansu ostemplował jednak poprzeczkę bramki gospodarzy.

W przerwie meczu trener Mika zdecydował się dokonać 8 zmian. Początek drugiej połowy był nerwowy wykonaniu defensywy MKS-u Sławków. W 48. minucie nieporozumienie w naszych szykach obronnych starał się wykorzystać jeden z piłkarzy Sparty, lecz strzelił niecelnie.

W 53. minucie w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Łukasz Kowalski ale nie potrafił wykorzystać swojej okazji. Dziesięć minut później gospodarze wykonywali rzut wolny z narożnika pola karnego. Zawodnik Sparty strzelił mocno i dokładnie w okienko bramki, czym zmusił do kapitulacji Piotra Paduszyńskiego. Bramka Adam Chomka.

W 70. minucie gospodarze byli bliscy szczęścia jednak piłka zatrzymała się na poprzeczce bramki sławkowian. Trzy minuty później świetną okazję do strzelenia bramki zmarnował Pacula, który przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. W 84. minucie kontaktową bramkę dla Sławkowa zdobył Kościelny. Bardzo dobrym dośrodkowaniem z rzutu wolnego popisał się w tej akcji Kowalski. Okazało się później, że było to już ostatnie trafienie w tym meczu.

Źródło oraz zdjęcia – www.slawkow.blogspot.com

Piłkarze trenują z foliowanymi workami w butach

•01/02/2010 • 1 komentarz

Za oknem śnieg do pasa, na termometrze minus dwadzieścia stopni Celsjusza, ale trenować trzeba. Przebierają się w szatniach bez prądu i wody, a gdy ktoś przyniesie termos z gorącą herbatą, to jest luksus!

Zawodnicy drużyn ekstraklasy czy pierwszej ligi narzekają na srogą zimę, po czym pakują sportowe torby i wyjeżdżają do Turcji, Hiszpanii czy na Cypr. Na miejscu zostają najbiedniejsi, którzy zobaczą zieloną trawę dopiero, gdy przygrzeje marcowe słońce.

Przezchlebie – wieś w powiecie tarnogórskim liczy około 900 mieszkańców. Miejscowi kibice trzymają kciuki za piłkarzy Startu, którzy rywalizują w zabrzańskiej B-klasie. Jesienią bez większych sukcesów, zremisowali zaledwie jedno z dziesięciu rozegranych spotkań. Zespół już rozpoczął przygotowania do rundy rewanżowej. – Nie ma lekko. Ograniczamy się do biegów w terenie. Raz w tygodniu – w sobotę – wynajmujemy szkolną salkę w pobliskim Kamieńcu. Stać nas tylko na cztery godziny. Od 16 do 18 ćwiczą juniorzy, a potem pierwszy zespół. Sparingi? Przeważnie na śniegu. To taki antyfutbol, no, ale zawsze mecz. Prysznicy, ani ciepłej wody nie mamy. Jak już się chłopcy zmęczą, to biegną do domu – mówi Waldemar Janik, prezes Startu. W Przezchlebiu kiepsko też z frekwencją na zajęciach. – Różnie z tym bywa… Wie pan, jak to jest zimą. Nie wszystkim się chce. Będzie lepiej, gdy zacznie się liga. Niestety, wielu naszych piłkarzy wyjechało za pracą do Niemiec. Całe rodziny wyjeżdżają, głównie do Dortmundu. Wielu kończy też kariery po ślubie. Żony to są generalnie antysportowe – żartuje działacz.

Na południu województwa, w skoczowskiej B-klasie, gra Wiki Kisielów (powiat cieszyński, około 600 mieszkańców). Jesienią przegrali wszystkie trzynaście spotkań. Stosunek bramek 9 do 85. – My się śniegu nie boimy! – odgraża się prezes Stanisław Bojda i już czuję, że rozmawiam z twardym góralem. – Im gorsze warunki, tym lepiej. Potem w nogach jest większa siła i nie brakuje pary w końcówkach spotkań – podkreśla. W Kisielowie mają sprawdzony sposób na zmarznięte stopy. – Do buta wkłada się na skarpetę foliowy worek i już jest sucho – uśmiecha się prezes. Zawodnicy Wiki wyjdą na śnieg dopiero po 10. lutego. Na razie spotkają się raz w tygodniu w hali i dla przyjemności grają na przykład w siatkówkę. – To absolutni amatorzy. U nas nie ma nawet złotówki za strzeloną bramkę. A zimy to chyba nikt z nich nie lubi. Przy boisku to przebieramy się w trzech barakach, bez ciepłej wody. Dobrze, że jest piecyk gazowy, to chociaż nagotuje się herbaty. Jak goście zmarzną to też dostaną – zapewnia Bojda.

Olimpia Włodowice z powiatu zawierciańskiego zamyka tabelę sosnowieckiej B-klasy. Jesienią zremisowała jeden mecz. – Przygotowania rozpoczniemy 1 lutego. O odśnieżaniu boiska nie ma mowy. Zieloną trawę zobaczymy dopiero, gdy zlituje się nad nami słońce – mówi Andrzej Cierpiński, skarbnik klubu. Zawodnicy Olimpii i tak mają szczęście, bo mogą korzystać z sali gimnastycznej przy miejscowym gimnazjum. – Brakuje tylko ośmiu metrów do pełnowymiarowego boiska do futsalu – zachwala działacz. Zaplecze przy boisku to już dramat! – Nie ma prądu, nie ma wody, nie ma sanitariatów. Na szczęście są termosy i gorąca herbata – podsumowuje Cierpiński.

www.gazeta.pl

Dziesięć przykazań dla piłkarzy Sparty

•29/01/2010 • 2 komentarzy

1. Aby awansować, zdobądź… odpowiednią liczbę punktów.

2. Nie kładź się na murawie – gdy rywale mają akcję w końcowej fazie meczu. To może skutkować stratą gola.

3. Nie przegraj sromotnie pierwszego meczu, by ktokolwiek zainteresował się dalszymi meczami.

4. Nie lekceważ rywala. Tym, którzy myślą, że będzie łatwo, zalecamy okłady z lodu na głowę.

5. Gdy stracisz bramkarza, umiejętnie zastąp go zawodnikiem z pola.

6. Nie licz na to, że zwyciężysz dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności.

7. Nie opieraj gry na barkach tylko jednego lub dwóch zawodników. Dwie jaskółki awansu nie czynią, nawet jaskółki wysokich lotów.

8. Uważaj na stałe fragmenty gry.

9. Pokonanie Rozwoju, Orła, czy Gieksy to niezłe osiągnięcie, ale w przyszłym sezonie zabawa przenosi się na stopień wyżej. Mam nadzieję.

10. Wierz i walcz o zwycięstwo od pierwszej do ostatniej minuty. Oto akurat jestem dziwnie spokojny.

P.s. BKS SPARTA KATOWICE to coś więcej niż zwykły klub!!!

Chorwacja – półfinałowy rywal Polaków

•29/01/2010 • Dodaj komentarz

Chorwaci to niezwykle utytułowana drużyna. W sobotnim półfinale Polacy zagrają z dwukrotnymi mistrzami olimpijskimi i aktualnymi wicemistrzami świata. Rok temu przegrali z nimi w tej samej fazie MŚ.

Reprezentacja Chorwacji istnieje od 1990 r. ale w ciągu 20 lat zdążyła przywieźć z wielkich imprez worek medali. Największe sukcesy odnosiła w połowie lat 90-tych, gdy zdobyła złoto olimpijskie i w połowie obecnej dekady, gdy nowe pokolenie piłkarzy ręcznych o sukcesów poprowadził, uchodzący za najlepszego piłkarza ręcznego świata, rozgrywający Ivano Balić. Na zeszłorocznych mistrzostwach świata Chorwaci w drodze do finału wygrali dziewięć meczów z rzędu by dopiero w walce o złoto przegrać z Francuzami.

Największą gwiazdą reprezentacji Chorwacji jest wspomniany Balić. Prawie dwumetrowy piłkarz był wybierany MVP sześciu wielkich turniejów. W kraju jest gwiazdą. Nazywają go Michaelem Jordanem piłki ręcznej. Jest bohaterem niezliczonych artykułów na serwisach plotkarskich, uwielbia szokować i być bardziej kontrowersyjnym niż pozostali. Pali około 15 papierosów dziennie, czasami ostentacyjnie przed meczem, jak podczas mistrzostw Europy w Norwegii, gdy stał przed halą i prosił dziennikarzy o ogień.

Ale każdy z Chorwatów to doskonały piłkarz. Na zeszłorocznym mundialu najlepszym graczem turnieju nie wybrano Balicia, ale jego kolegę z drużyny Igora Vori. Na turnieju w Austrii świetnie gra również bramkarz Mirko Alilović, który ze skutecznością 36 proc. obronionych strzałów niewiele ustępuje Sławomirowi Szmalowi (39 proc.).

Polacy z Chorwacją na wielkich imprezach spotkali się ostatnio dwa razy. W 2008 r. podczas igrzysk w Pekinie Polska pokonała Chorwację 27:24 w meczu grupowym. Jednak w zeszłym roku podczas MŚ to właśnie Chorwacja zatrzymała nas w półfinale wygrywając 29:23.

Sukcesy:

mistrz olimpijski: 1996, 2004

mistrz świata: 2003

wicemistrz świata: 1995, 2005, 2009

wicemistrz Europy: 2008

brąz na ME: 1994

Znamy kadrę na Vancouver!

•28/01/2010 • Dodaj komentarz

Czterdziestu sześciu polskich sportowców wystąpi w zimowych igrzyskach olimpijskich w Vancouver. Skład reprezentacji zatwierdził w środę zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego, a ogłosił go prezes Piotr Nurowski.

Najstarszym i najbardziej doświadczonym reprezentantem Polski na igrzyska w Vancouver będzie 36-letni biathlonista Tomasz Sikora. Będzie to jego piąty start olimpijski.

Po raz pierwszy wystąpił w 1994 roku w Lillehammer, a potem startował w Nagano, Salt Lake City i Turynie, gdzie zdobył srebrny medal w biegu na 15 km ze startu wspólnego.

Polska reprezentacja na igrzyska w Vancouver liczy 46 sportowców, w tym 25 mężczyzn i 21 kobiet. Identyczna była liczebność ekipy, która wystąpiła cztery lata temu w Turynie.

Najliczniej w gronie sportowców reprezentowane będą związki narciarski i łyżwiarstwa szybkiego – po 13 sportowców.

Nie zdecydowano jeszcze ostatecznie, których czterech bobsleistów wystąpi w Vancouver. Skład osady po najbliższych zawodach ma ogłosić Polski Związek Sportów Saneczkowych.

KADRA NA VANCOUVER:

Biathlon:
Paulina Bobak, Agnieszka Cyl, Magdalena Gwizdoń, Weronika Nowakowska, Krystyna Pałka, Tomasz Sikora, Łukasz Szczurek.

Bobsleje:
Dawid Kupczyk, Paweł Mróz, Marcin Niewiara, Marcin Płacheta, Michał Zblewski.

Łyżwiarstwo figurowe:
Anna Jurkiewicz (solistka), Joanna Sulej i Mateusz Chruściński (para sportowa), Przemysław Domański (solista).

Łyżwiarstwo szybkie:
Katarzna Bachleda-Curuś, Natalia Czerwonka, Katarzyna Woźniak, Luiza Złotkowska, Maciej Biega, Zbigniew Bródka, Sławomir Chmura, Sebastian Druszkiewicz, Konrad Niedźwiedzki, Maciej Ustynowicz.

Short track:
Paula Bzura, Patrycja Maliszewska, Jakub Jaworski.

Narciarstwo, skicross:
Karolina Riemen (skicross).

Narciarstwo alpejskie:
Agnieszka Gąsienica-Daniel.

Skoki narciarskie:
Stefan Hula, Adam Małysz, Krzysztof Miętus, Łukasz Rutkowski, Kamil Stoch.

Biegi narciarskie:
Sylwia Jaśkowiec, Justyna Kowalczyk, Kornelia Marek, Paulina Maciuszek, Maciej Kreczmer, Janusz Krężelok

Snowboard:
Maciej Jodko, Paulina Ligocka, Michał Ligocki

Saneczkarstwo:
Maciej Kurowski, Ewelina Staszulonek.

Przesłanie Trenera na rundę wiosenną!!!

•28/01/2010 • 1 komentarz

Bitwa o Manchester: United kontra City

•27/01/2010 • 3 komentarzy

W rewanżowym meczu Pucharu Ligi Angielskiej Manchester United gra z Manchesterem City. Biorąc pod uwagę to, co działo się w pierwszym meczu, czekają nas niesamowite emocje – czytamy w “Przeglądzie Sportowym”.

Policja w Manchesterze mobilizuje wszystkie możliwe siły, a władze Angielskiej Federacji Piłkarskiej apelują do piłkarzy i menedżerów obu klubów o jak najspokojniejsze zachowanie na boisku – w takiej otoczce Manchester United i Manchester City przygotowują się do dzisiejszego rewanżu w półfinale Pucharu Ligi.

Takiej atmosfery wojny w mieście podczas derbowych meczów obu klubów nie było od dziesiątek lat. – Nam nie trzeba mówić byśmy się kulturalnie zachowywali. Moi piłkarze są doświadczeni i wiedzą doskonale, co to znaczy – zapewnia menedżer mistrzów Anglii Alex Ferguson. Chyba nie do końca.

Angielskie media wciąż przypominają jak niektórym zawodnikom puściły nerwy podczas pierwszego meczu, zakończonego zwycięstwem City 2:1. Carlos Tevez tak bardzo chciał udowodnić Fergusonowi, iż popełnił błąd pozbywając się go latem, że strzelił swoim byłym kolegom dwa gole. Ale tego było mu mało, więc najpierw ostentacyjnie podbiegł do kibiców United przytykając dłonie do uszu i nasłuchując ich reakcji, a później nieładnym gestem “pozdrowił” obrońcę Czerwonych Diabłów Gary’ego Neville’a.

Nieprzypadkowo jego, bo to Anglik przed meczem stwierdził, że Tevez nie jest napastnikiem wartym 25 milionów funtów. – Mówiąc to zachował się jak gamoń i lizus, bo chciał przypodobać się menedżerowi. Nie mam pojęcia, dlaczego ten idiota tak się na mój temat wypowiedział. Ja nigdy nie powiedziałem o nim złego słowa – twierdzi argentyński napastnik. Neville nie pozostał dłużny i pokazał rywalowi środkowy palec.

Obaj zawodnicy zostali wezwani przez wydział dyscypliny, ale uniknęli wszelkich kar. Dostali jednak ostatnie ostrzeżenie – jeśli znowu zachowają się niewłaściwie, nikt już nie puści im tego płazem.

Gramy o medale!!!

•27/01/2010 • Dodaj komentarz

Podopieczni Bogdana Wenty po dramatycznym meczu pokonali reprezentację Czech i pierwszy raz w historii awansowali do półfinału mistrzostw Europy. “Historyczny wyczyn”, “Będziemy grać o medale” – czytamy w środowych dziennikach.

Przegląd Sportowy: będziemy grać o medale!

W ostatnim meczu drugiej rundy mistrzostw biało-czerwoni zagrają w czwartek z Francuzami, ale bez względu na wynik tego spotkania mają zapewnione co najmniej drugie miejsce w tabeli. Półfinały mistrzostw Europy odbędą się w sobotę w Wiedniu.

Dziennik: Polacy w półfinale! Walczymy o medal!

Przed ostatnią akcją, na 17 sekund przed końcem spotkania z Czechami, Bogdan Wenta przeżegnał się. Chwilę potem szczęśliwy wyrzucił ręce do góry. Polacy zagrają w półfinale mistrzostw Europy! Nasi szczypiorniści po horrorze pokonali Czechów 35:34. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, jak to spotkanie się skończy.

Życie Warszawy: pierwszy raz zagramy w półfinale

Pierwszy raz w historii zagramy w półfinale mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. Polacy pokonali wczoraj Czechy 35:34. Bramkę na wagę awansu zdobył Michał Jurecki.

Polska The Times: Czesi nie byli łatwym przeciwnikiem

Polacy wygrali z reprezentacja Czech 35 do 34 w odbywających się w Innsbrucku mistrzostwach Europy w piłce ręcznej. Ten wynik zapewnił naszym szczypiornistom awans do półfinału mistrzostw Europy! Reprezentacja Czech nie była łatwym przeciwnikiem. Jeszcze do przerwy Polacy przegrywali 18:19. Jednak całe spotkanie zkończyło się zwycięstwem podopiecznych Bogdana Wenty.

Super Express: mamy półfinał! Historyczny wyczyn

Już po remisie ze Słowenią Artur Siódmiak mówił, że Polacy to mistrzowie horrorów. Wczoraj to potwierdzili. Po spotkaniu, które mogło przyprawić o zawał serca biało-czerwoni ograli Czechów 35:34 i zapewnili sobie awans do najlepszej czwórki mistrzostw Europy. Kadra Bogdana Wenty dokonała kolejnego historycznego wyczynu. Tak wysoko w mistrzostwach Europy jeszcze nigdy nie zaszliśmy.

Fakt: wygrali po piekielnym horrorze

Bruneci posiwieli, łysiejący stracili ostatnie włosy. Tak zacięty był wtorkowy mecz Polaków z Czechami. Stawką był awans do półfinału i nasi piłkarze wywalczyli go niemal w ostatnich chwilach meczu. Nasi bohaterowie po piekielnym horrorze wygrali z Czechami 35:34!

“Orły Wenty rozszarpały Hiszpanów”

•25/01/2010 • Dodaj komentarz

Po remisie ze Słowenią, Polska pokonała Hiszpanię 32:26 (13:9) w rozegranym w Olympiahalle w Innsbrucku meczu grupy II fazy zasadniczej mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. “Orły Wenty” znacznie tym samym przybliżyły się do historycznego sukcesu – półfinału turnieju o tytuł najlepszej drużyny na Starym Kontynencie.

Oto wybrane tytuły z poniedziałkowej prasy:

“Przegląd Sportowy”: koncert gry Biało-Czerwonych

Medaliści olimpijscy bezradni w starciu z Polakami. W pierwszym meczu drugiej fazy turnieju Polacy pokonali Hiszpanów, z którymi boleśnie przegrali jedną bramką w Pekinie. Jeśli pokonają Czechów, będą w półfinale


“Sport”: E viva Polonia!

Jeżeli konfrontacja z brązowymi medalistami ostatnich igrzysk, zespołem, który dotąd w austriackim czempionacie wygrywał najbardziej przekonująco, miała być weryfikacją medalowych szans drużyny Bogdana Wenty, to wypadła ona celująco. Biało-Czerwoni nie pozostawili rywalom złudzeń, kto jest lepszy. Polski zespół objął prowadzenie w grupie “ćwierćfinałowej” i urasta do miana jednego z faworytów imprezy.

“Gazeta Wyborcza”: złapali byka za rogi. Hiszpania pobita

Polacy wygrali 32:26. Jeśli we wtorek zwyciężą Czechów, a Francja pokona Słowenię awansują do półfinału mistrzostw Europy.

“Polska”: mamy już 5 punktów!
Polscy szczypiorniści pokonali Hiszpanię 32:26 i w drugiej turze mistrztysow Europy mają w swojej grupie już 5 punktów. Dwa za wczorajszy sukces oraz trzy za zwycięstwo z Niemcami i remis ze Słoweńcami w 1. turze fazy grupowej

“Super Express”: fenomenalny mecz piłkarzy ręcznych!

Hiszpanie wygrali rywalizację w grupie D mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. W spotkaniu z Polską dostali jednak srogą lekcję gry. Nasi o krok od półfinału!

“Fakt”: Hiszpania na kolanach

Hiszpanie, brązowi medaliści z Pekinu, rozbici przez rewelacyjnych Polaków! Biało-Czerwoni zaczęli drugą rundę mistrzostw Europy od efektownego zwycięstwa. Awans Polaków do strefy medalowej jest już bardzo blisk