Diabły grają dalej!!!

rooney-ronald-manchester-united-over-chelsea

Nie było niespodzianki w 1/8 finału Pucharu Anglii. Manchester United pewnie pokonał na Pride Park Derby County 4:1 i awansował do ćwierćfinału tych rozgrywek. Taki wynik budzi szacunek tym bardziej, że Czerwone Diabły nie zagrały w najsilniejszym składzie.

W 11. minucie Manchester Unitd przeprowadził pierwszą naprawdę groźną sytuację. Darren Fletcher rozegrał dwójkową akcję z Cristiano Ronaldo, którą zakończył mocnym uderzeniem na bramkę gospodarzy. Niestety, strzelił wprost w golkipera Baranów, Stephena Bywatera, więc nie mógł liczyć, że wpisze się na listę strzelców.

Po kwadransie gry Nani przeprowadził dobrą akcję lewym skrzydłem, po czym dośrodkował piłkę na długi słupek bramki gospodarzy. Tam na piłkę czekał już Park Ji-Sung, który strzałem głową chciał zaskoczyć bramkarza gospodarzy. Bywater popisał się jednak dobrym refleksem i w porę zdołał przenieść piłkę ponad poprzeczką.

Podopieczni Nigela Clougha odpowiedzieli akcją Roba Hulse’a. Napastnik Derby zdecydował się na uderzenie z dystansu na bramkę Red Devils, ale pomylił się nieznacznie, przenosząc piłkę ponad poprzeczką.

Po niespełna pół godzinie gry, goście wreszcie zdołali pokonać Bywatera. Bardzo dobry pozycyjny atak przed polem karnym Derby rozegrali Darren Gibson, Fletcher i Ryan Giggs, aż w końcu piłka trafiła pod nogi Naniego na lewej stronie pola karnego. Portugalczyk ściął akcję do środka i nieatakowany oddał ładny strzał z około 18 metrów w długi róg bramki Baranów. 1:0 dla gości.

Po pięciu minutach powinno być już 2:0 dla Czerwonych Diabłów. Ben Foster dograł piłkę do Giggsa, a ten szybko przekazał ją Ronaldo, który przedryblował obronę Derby i pokonał Bywatera. Świętowanie drugiego gola przerwała jednak podniesiona w górę chorągiewka sędziego liniowego, sygnalizująca pozycję spaloną Portugalczyka. Bramka nie została uznana.

Podopieczni Sir Alexa Fergusona zdołali jednak jeszcze przed przerwą zdobyć swojego drugiego gola. Ronaldo potężnie uderzył z rzutu wolnego z około 32 metrów, piłka odbiła się od Robbiego Savage’a i spadła pod nogi Gibsona na linii pola karnego. Irlandczyk nie zmarnował tak dogodnej okazji i uderzeniem z woleja z pierwszej piłki nie dał szans Bywaterowi.

Druga połowa rozpoczęła się dla Manchesteru United równie dobrze, jak zakończyła pierwsza. Precyzyjne dośrodkowanie z rzutu rożnego Giggsa na bramkę strzałem głową zamienił Ronaldo. Stało się jasne, że to ekipa z Old Trafford zagra w najlepszej ósemce Pucharu Anglii.

Po kilku minutach mogło być już 4:0. Giggs rozegrał kolejna świetną akcję z Ronaldo, po czym Portugalczyk uderzył na bramkę golkipera Baranów. Ten zdołał jednak wybić piłkę w okolice 11 metra. Do futbolówki dopadł Fletcher, ale fatalnie przestrzelił z, zdawałoby się, tak łatwej pozycji.

W 56. minucie gospodarze odrobili część strat, strzelając gola honorowego. Savage szybko wykonał rzut wolny, dogrywając piłkę do, będącego na skrzydle, Krisa Commonsa, który posłał precyzyjnego crossa w ole karne. Defensywa ManU nie upilnowała wbiegającego w pole karne Miles Addisona, który strzałem głową nie dał szans Fosterowi.

To nie był jednak koniec emocji na Pride Park tego popołudnia. Fletcher i Giggs wymienili między sobą kilka podań przed polem karnym Derby, po czym Szkot zupełnie zaskoczył obrońców rywala, zagrywając prostopadła piłkę do Danny’ego Welbecka, który ustalił wynik meczu na 4:1 dla gości.

Derby County – Manchester United 1:4 (0:2)
0:1 Nani 29′
0:2 Gibson 44′
0:3 Ronaldo 48′
1:3 Addison 56′
1:4 Welbeck 81′

Źródło – http://www.anglia.goal.pl

Reklamy

~ - autor: bksspartakatowice w dniu 16/02/2009.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: