Ferguson: Za rok znowu zaatakujemy!

alex_ferguson_large

Wywiad z sir Alexem Fergusonem

Sir Alex Ferguson nie krył zadowolenia po wywalczeniu 11 tytułu Mistrza Anglii w swojej karierze oraz 18. w historii klubu. Feta na Old Trafford potrwa zapewne jeszcze wiele godzin. Tymczasem przedstawiamy Wam dzisiejszy wywiad ze Szkockim managerem.

Jak bardzo się denerwowałeś?
– To było najdłuższe 90 minut w historii. Jednak udało się. Edwin van der Sar zaliczył jedynie jedną interwencję, na pięć minut przed końcem spotkania. To pokazuje, jak ostrożnie dzisiaj graliśmy.

Czy fakt, że wyrównaliście liczbę tytułów z Liverpoolem czyni ten sukces bardziej wyjątkowym?
– Bardziej wyjątkowo będzie, kiedy ich przegonimy. Chcemy nadal rozwijać obecny zespół, który jest zdolny do odniesienia takiego sukcesu. Za rok na pewno znowu zaatakujemy.

Po Twoim przybyciu tutaj, byłeś 11 tytułów do tyłu. Wierzysz w to, że wyrównałeś?
– Liverpool był w tamtych czasach najlepszą drużyną. My budowaliśmy skład powoli i nie przypuszczaliśmy, że uda nam się zgromadzić 11 pucharów. Nigdy w życiu. Moim głównym celem było wywalczenie jednego i obserwowanie, co stanie się dalej. Potem jednak poszło już z górki.

Jak dobry jest Twój obecny zespół?
– To świetny klub i wspaniały skład. Na dzisiejszy mecz mógłbym wystawić dwie jedenastki. Musiałem jednak zrezygnować z tak świetnych graczy jak Scholes, Berbatow czy Anderson. To nie było łatwe.

Kiedy Carlos Tevez schodził z murawy, wyglądało to na emocjonalne pożegnanie. Można by rzec, że Argentyńczyk prawie się popłakał. Czy to dla Ciebie dobry znak?
– To jest dobry znak, wszyscy chcemy to usłyszeć. Chłopak wie, że wszyscy chcą, aby tutaj został. Pomyślałem, że jest już zmęczony, ale on grał samotnie w ataku, a to nie jest łatwe. Potrzebowaliśmy trochę świeżości z przodu., więc była to po prostu zwykła zmiana zawodnika.

Gdy patrzysz dzisiaj na miniony sezon, możesz określić jakiś punkt kulminacyjny?
– Myślę, że mecz ze Stoke, na wyjeździe. Wygranie tego meczu po długiej wyprawie do Japonii było dla nas wielkim wyzwaniem, testem który zdaliśmy. To był dla nas wspaniały rezultat.

Jak mocnym przeciwnikiem był Liverpool?
– Byli świetni, ich zawodnicy spisali się bardzo dobrze. Wygrali z nami 4:1, co było parodią, nie wierzyłem, że to był mecz na 4:1. Niemniej jednak, dzięki temu spotkaniu otrzymali potężny impuls do dalszych działań. Wiem, że ciężko bronić takiego wyniku, jednak graliśmy dobrze w tym meczu. Straciliśmy gole z po długich wykopach, podaniach i nie udało nam się odbić od dna. Przegraliśmy kolejne spotkanie. To natchnęło Liverpool, za to należą się im wielkie słowa uznania.

Jutro masz dzień wolny. Zamierzasz wygrać się na misje szpiegowską do Hiszpanii?
– Nie, jutro mamy wręczenie nagrody dla Najlepszego Zawodnika Roku na Old Trafford, więc nie mogę. Bardzo chciałbym pojechać, jednak spotkanie Barcelony będzie obserwował mój brat.

W takim momencie, czy możesz faktycznie rozważać odejście na emeryturę?
– Nic nie rozważam, definitywnie. Mam zamiar iść naprzód i pozostać w roli managera. Moje zdrowie powie mi, kiedy mam odejść. Módlmy się, żeby było w dobrym stanie przez najbliższe pięć lat.

Autor: Adam Bostock
Data ukazania: 16.05.2009
Tłumacz: Bart
Źródło – http://www.devilpage.pl

Reklamy

~ - autor: bksspartakatowice w dniu 17/05/2009.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: