Mallorca pokonała Barcę.

Spotkanie na Majorce nie miało znaczenia dla Blaugrany, bowiem dzięki wygranej Villarrealu tytuł mistrzowski już zdobyła. Mimo to zespół Pepa Guardioli mógł pokonać rywala… gdyby nie Eto’o. Kameruńczyk zagrał delikatnie mówiąc nieskutecznie przez co jego zespół przegrał.

Gwiazdy pozostały w Katalonii, a od pierwszych minut obserwowaliśmy mieszankę dublerów z piłkarzami Barcy B. Z wyjściowego składu zagrali jedynie Dani Alves i Abidal wykluczeni z gry w finale Ligi Mistrzów oraz Samuel Eto’o któremu mecz z Mallorcą miał pomóc się odblokować. Nie bez znaczenia był też fakt, że Kameruńczyk parę ładnych lat spędził na Balearach.

Na trybunach trwała fiesta, na boisku mecz w piknikowym tempie świetnie rozpoczęty przez świeżo upieczonych mistrzów kraju. Dośrodkowanie Bojana na bramkę strzałem głową zamienił lider klasyfikacji strzelców. Miłe złego początki Kameruńczyka, w 20. minucie w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z golkiperem gospodarzy.

Wspaniałe wyjście z piłką Daniego Alvesa stworzyło w 28. minucie kolejną stuprocentową sytuację Eto’o, znowu górą Moya. Podobnej okazji nie wykorzystał też Hleb. Białorusina prawie zlinczował czarnoskóry napastnik za egoizm. Chwilę później Eto’o otrzymał oczekiwane podanie na dziesiąty metr, przed sobą miał tylko bramkarza z którym kolejny raz przegrał pojedynek….

W drugiej połowie Kameruńczyk robił dosłownie wszystko! Wykonywał rzuty wolne, wszystkie okazje bramkowe partnerzy mu pozwalali wykańczać, a on marnując wysiłek kolegów robił dobrą minę do złej gry. Biegał po boisku uśmiechnięty, sprawiał wrażenie zadowolonego z siebie.

Pokaz nieskuteczności w końcu musiał się zemścić. Najpierw w 73. minucie Oiera z rzutu wolnego zaskoczył Arango. Na domiar złego Mallorca poszła za ciosem i za sprawą Santany objęła prowadzenie. Ostatnie słowo mogło jednak należeć do kogo? Oczywiście do Eto’o. Snajper mistrzów Hiszpanii podszedł do rzutu karnego w 93. minucie. Mógł zabrać trzy punkty drużynie którą kiedyś reprezentował, najwidoczniej jednak nie miał serca… nie zachował się jak strzelec wyborowy po raz enty!

Mallorca – FC Barcelona 2:1 (0:1)
0:1 Eto’ 10′
1:1 Arango 73′
2:1 Santana 79′

Źródło – http://www.primeradivision.pl

Reklamy

~ - autor: bksspartakatowice w dniu 17/05/2009.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: