FC Barcelona – Real Madryt

FC Barcelona – 1

Bramka: 56. Ibrahimovic

Skład:
Valdes – Alves, Puyol, Pique, Abidal, Xavi, Busquets, Keita (66.Toure ), Messi, Henry (51.Ibrahimovic), Iniesta

Żółte kartki – Busquets,

Czerwona kartka – Busquets 63.

Real Madryt0

Skład:
Casillas – Sergio Ramos, Pepe, Albiol, Arbeloa ( 74. Raul ), Alonso, Diarra – Ronaldo ( 66.Benzema ), Kaka, Marcelo, Higuain

Żółte kartki – Arbeloa, Albiol, Diarra, Pepe, Marcelo

Czerwona kartka – Diarra 90.

Sędzia : Alberto Undiano Mallenco ; Widzów : 95 000
12. kolejka Primera Division: FC Barcelona – Real Madryt. 29 listopad 2009, godz. 19.00.

Poniżej bardzo ciekawa relacja z tego spotkania ze strony http://www.zczuba.pl przeprowadzona przez Piotra Miokłajczyka oraz Bohdana Pękackiego. Zapraszam do lektury.

90. min. +3 Koniec meczu.
90. min. +1 Kamery pokazały Florentino Pereza. Na miejscu Manuela Pellegriniego nie przynosilibyśmy do pracy nowych zdjęć rodziny. Mniej potem sprzątania.
90. min. Czerwona kartka dla Diarry! Ostry faul na Xavim, po którym idzie w kierunku szatni nawet nie czekając, aż sędzia mu pokaże co ma mu do pokazania.
89. min. Zlatan – Messi 1:0. Znów obrona Realu przeoczyła wbiegającego zawodnika, znów zauważył go Dani Alves. Kopia akcji, po której padł gol – Messi sam na sam z Casillasem, ale strzela prosto w bramkarza. Wszyscy, którzy siedzą wokół nas twierdzą, że tej akcji nie powinno być, bo Kaka był wcześniej faulowany. Ale wszyscy, którzy siedzą wokół nas kibicują Realowi. My nie twierdzimy, że nie był. My akurat mrugęliśmy.
85. min. Benzema po raz kolejny w polu karnym, znów kilka metrów do bramki. I znów zastanawiał się tak długo, aż obrońcy zablokowali jego strzał. Gra w piłkę może mu dziś nie idzie, ale jako myśliciel sprawdza się znakomicie.
armand znalazł tajemnicę Barcelony: dwa razy pokazali dudka – dwa razy barcelona zagroziła realowi do trzech razy sztuka… i będziemy mieli 2:0

Dudek rozdający karty w takim meczu? Był czas, kiedy byśmy uwierzyli. Ale to było dość dawno.
80. min. Gdyby w tym meczu wpadło to, co teoretycznie wpaść musiało – Real właśnie strzeliłby piątą bramkę. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, Puyol lekko tylko muska piłkę, która spada prosto pod nogi Benzemy. Francuz jednak strzela tak, że transfer do Ekstraklasy wydaje się tylko kwestią czasą. I to raczej nie do drużyny walczącej o mistrzostwo Polski.
76. min. Genialnie podanie Xaviego, po którym Abidal wychodzi sam na sam z Casillasem. Jeśli ktoś się zastanawia, dlaczego kiedyś, dawno temu, jakiś trener młodzieży postawił Abidala na obronie, to już wie. Bo Abidal w takiej sytuacji zwykł strzelać obok bramki.
74. min. Zmiana w Realu. Za Albiola wchodzi Raul.
70. min. Kolejna kapitalna okazja dla Realu. Podanie w pole karne do Benzemy, który zwodem mija obrońcę i strzela. Kiedy składał się – był sam na sam z bramkarzem. Kiedy kopał – między nim a bramką była już noga Carlesa Puyola. Wyglądało, jakby nagle nabrała zdolności bilokacji.
69. min. Messi wpada w pole karne. Strzela, prawdopodobnie trafia w kamerę, bo obraz zmienia się w kolorową kaszę. Albo w obrońcę biorąc pod uwagę, że kończy się rzutem rożnym. Wrzutka Xaviego, po której główkuje Pique. W Katalonii kilka tysięcy korków od szampanów wystrzeliło w powietrze – tak bardzo ten strzał wyglądał na bramkę. A jednak nie – piłka przechodzi koło słupka.
66. min. Zmiany w obu drużynach. W Barcelonie za Keitę wchodzi Toure. W Realu za Ronaldo wchodzi Benzema, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć Jerzego Dudka. Polski bramkarz zaliczył epizod w meczu – poklepał po plecach Ronaldo, który usiadł obok niego na ławce.
64. min. Okazja dla Realu. Marcelo ucieka obrońcom, dośrodkowuje prosto na głowę Ronaldo, który strzela kilka metrów nad poprzeczką. Troll ze Świata Dysku licząc je doszedłby spokojnie do „mnóstwo”.
61. min. Czerwona kartka dla Busquetsa! Kompletnie bezmyślna. Busquets zatrzymuje lecącą w pole karne piłkę ręką, a miał już żółtą kartkę. Pep Guardiola wygląda tak, że na miejscu piłkarza poprosilibyśmy sędziego o możliwość pozostania na boisku. W ramach azylu.
57. min. Patrzymy na powtórki – istnieje podejrzenie, że był spalony. Mniej więcej o długość łokcia, ale jednak. My nie podejmujemy się wyrokować, ale jesteśmy przekonani, że jeśli takim wynikiem skończy się mecz – o tej sytuacji powstaną w Hiszpanii ze trzy książki i kilkanaście bryków.
56. min. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Wrzutka Alvesa z prawego skrzydła, Ibrahimović wybiega za obrońców i przepięknym wolejem strzela obok bezradnego Casillasa.
53. min. Gdyby wszyscy wykorzystali co mieli do wykorzystania w ciągu ostatniej minuty – byłoby co najmniej 1:1. Najpierw strzał Xaviego z 8 metrów blokują obrońcy. Potem Pique mija sie z piłką po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. A potem clou 53. minuty – kontra Realu. W przypadku Barcelony bramki mogły paść, ale nie ma się co czepiać, że nie padły. W przypadku akcji Realu już można. Podanie w pole karne do Higuaina, ten ogrywa Abidala jak dziecko, po czym strzela prosto w Valdesa.
52. min. Pierwsza zamiana w Barcelonie. Za Henry’ego wchodzi Ibrahimović.
49. min. Zaczęło się od strzału Iniesty i prawie, że strzału Henry’ego zatrzymanego przez Arbeolę. Później zamiast futbolu królowała walka wręcz – w ciągu minuty żółte kartki zobaczyli Lassana Diarra i Busquets.
46. min. Gramy.
PRZERWA Barcelona niby zdecydowanie częściej przy piłce, niby rozgrywa, prowadzi grę, a akcje, które ewidentnie powinny skończyć się bramką miał póki co tylko Real. Zarówno Ronaldo, jak i Marcelo powinni byli strzelić. Barcelona strzelić ewentualnie by mogła, ale tylko pod warunkiem, że Casillas nie byłby Casillasem, a dajmy na to Mariuszem Pawełkiem.

45. min. +1 Koniec pierwszej połowy.
45. min. Pojedynek na prostopadłe podania do stojących na spalonym zawodników, podobnie jak mecz, na remis.
42. min. Barcelona w ciągu ostatnich kilku minut wymieniła jakieś 463 miliardy podań przed polem karnym Realu. Real po przejęciu piłki wymienił dwa, ale udało mu się wejść w pole karne rywali. Szybką kontrę gości kończą w miarę sił i środków Pique i Puyol.
38. min. Pierwsza ajezusmaria Barcelony. Śliczne podanie Messiego do Iniesty, który błyskawicznie strzela z narożnika pola karnego. Casillas wypuszcza piłkę, ale łapie ją ponownie tuż przed tym, jak nadciągnęły posiłki w postaci Keity.
36. min. Świetna okazja dla Barcelony, przynajmniej dopóki nie okazało się, że futbol ma swoją wersję przysłowia o kucharkach, tyle, że dotyczy niepilnowanych zawodników na lewym skrzydle. Keita i Abidal idą o jedno podanie za daleko, w efekcie tracą piłkę, zanim zdążyli zrobić z nią cokolwiek konstruntywnego.
33. min. Zdecydowanie ludzie. Zaczyna się kopanie po kostkach. Chociaż trzeba przyznać, że wygląda to jakoś bardziej elegancko niż wyglądałoby w meczu Sunderland – Stoke City.
29. min. Najciekawszą akcją ostatnich kilku minut była próba zwodu a’la Messi w wykonaniu Busqueta. Pomocnik Barcelony mało nie zabił się na piłce pokazując, że nawet w tym meczu na boisku można znaleźć także ludzi.
26. min. Zakładając, że po okazji Ronaldo powinno być 1:0 dla Realu, to powinno być już 2:0. Kaka niepilnowany przed polem karnym podaje do równie niepilnowanego Marcelo. Ten nie chciał powtórzyć błędu Ronaldo i postanowił dokładnie przemyśleć, gdzie powinien strzelić. Myślał tak długo, że kiedy się wreszcie zdecydował – dał się zablokować Puyolowi.
23. min. Od kilku minut gra toczy się głównie w środku boiska. Barcelona wygląda, jakby miała przewagę liczebną, ale Real też wygląda jakby miał przewagę liczebną. Matermatyka wprawdzie nieco trzeszczy, ale póki co dzielnie to znosi. Mniej znosi to piłka nożna – w takim relatywizmie coraz trudniej o groźną akcję.
20. min. Klasyczna gooooaaajezusmaria w wykonaniu Ronaldo. Obrona Barcelony rozklepana, podanie Kaki do niepilnowanego Portugalczyka, który mógł zapytać Valdesa, w który chce róg. Valdes odpowiedział: ”założę się, że nie trafisz mnie w kostkę prawej nogi tak, żeby piłka wyszła poza boisko”. Ronaldo zapytał: ”jak to nie”? I pokazał, że owszem, trafi.
18. min. Patrzenie na dziesiątki tysięcy podań, jakie Barcelona wymienia w środku pola rzeczywiście hipnotyzuje. Jedno, drugie – nasze powieki robią się ciężkie. Dwunaste, trzynaste – jest nam błogo. Dwudzieste siódme, dwudzieste ósme – zasypiamy. O kurka, podanie na lewo do Henry’ego, ten do Abidala. Dośrodkowanie Fracuza jednak zablokowane.
15. min. Henry do Iniesty, ten do Messiego, który wpada w pole karne. Real wie jednak, że każdą, nawet najwybitniejszą jednostkę można stłamsić przewagą liczebną. Na Messiego rzuca się naraz czterech obrońców, co daje im przewagę kilogramów na oko osiem do jednego. Poskutkowało.
12. min. Komentator twierdzi, że Busquets słabo wszedł w mecz. Być może, z całą pewnością mocno wszedł za to w Ronaldo. Rzut wolny dla Realu jakieś 30 m od bramki Valdesa. Portugalczyk długo celebruje, straszy, po czym strzela w mur. Czyli, można powiedzieć, u Ronaldo jak w Krakowie – po staremu. Szczególnie jeśli chodzi o szpanerów.
9. min. Messi ruszył środkiem. Zanim obrońcy zorientowali się, że niezłym pomysłem byłaby próba zabrania mu piłki – podał na lewo do niepilnowanego Henry’ego. Ten nie mógł się zdecydować – czy strzelać, czy może podawać do wbiegającego Iniesty. W efekcie poszedł na zgniły kompromis – strzelił tak, że piłka wyszła na aut.
7. min. Real zgodnie z najświętszymi zasadami Polskiej Myśli Szkoleniowej w kontrataku. Po stracie piłki i nieudanej interwencji Busquetsa Ronaldo przebiega pół boiska i dośrodkowuje. Marcelo strzela. Piłka na własnej skórze może się przekonać co to jest stratosfera.
4. min. Pierwszy atak Realu. Kaka przejął piłkę, pobiegł, potem znów pobiegł, jeszcze trochę pobiegł. W końcu podał do Valdesa, mijając po drodze Higuaina, który nie sięgnął piłki.
marian: cholera, w katalońskiej TV meczu nie transmitują. Skazanym na hiszpańską, czyli 90 min stronniczych komentarzy. Gol dla Barcy komentują zazwyczaj tak: „gol Barcelona”. Gol dla Realu: „goooooooooooooooooooooooool, gol, gol gol, gooooool! Goooooooolaso de Real!!!! Golllllll! Goooooooooool!”

My jesteśmy skazani na dźwięk, który wyprzedza obraz. Kiedy komentator powiedział, że Dani Alves zepsuł dośrodkowanie, to Brazylijczyk dopiero mijał obrońcę. I weź się tu emocjonuj.
1. min. Gramy.

19:02 Gdybyśmy mieli wnioskować na podstawie imion wzbudzających skojarzenia z XVII-wieczną astronomią, również wygrałby Real. Pepe ma na imię Kepler.
18:58 Gdybyśmy mieli wnioskować porównując włosy i zarosty bramkarzy obu zespołów – Real wygra 2:0. Casillas ma jedno i drugie, Valdes żadnego z powyższych. Gdybyśmy mieli wnioskować na podstawie tego, kto całuje się z kim na powitanie – będzie remis.
18:55 Zdaniem trenera Polonii Warszawa faworytem jest Barcelona. Ale co ma powiedzieć trener Polonii Warszawa jeśli nazywa się Jose Maria Bakero? Jesteśmy przekonaniu, że gdyby nazywał się Jose Antonio Camacho – mówiłby co innego. Gdyby nazywał się Jose Emilio Amavisca pewnie też.
18:50 Niektórzy naprawdę nie mogli się doczekać. Rafał Stec na blogu relacjonuje mecz już od sobotniego wieczoru. Michał Szadkowski również na blogu od trzech notek nie pisze o niczym innym. A w pięciu ostatnich pojawia się albo słowo Real albo Barcelona.
18:45 Ledwie zaczęliśmy relację, a w kończących się derbach Londynu Didier Drogba strzelił trzeciego gola dla Chelsea. Wygląda na to, że derby nam w ten weekend wyjątkowo obrodziły.
18:40 W ostatnim spotkaniu tych drużyn kosmiczna Barcelona rozsarzpała Real na Santiago Bernabeu 6:2. Od tego czasu w Madrycie nastał Florentino Perez i sprowadził całą armię zdobywców Złotych Piłkek wydając na nich ćwierć miliarda euro. W Barcelonie od tego czasu nastał tylko Zlatan Ibrahimović, ale za to przestał nastawać Samuel Eto’o. Tak czy inaczej – jeśli będzie chociaż w połowie tak, jak wtedy – warto.
// <![CDATA[//

Reklamy

~ - autor: bksspartakatowice w dniu 29/11/2009.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: